10 września 2018

Jak ułatwić dziecku początek roku szkolnego? Adaptacja w szkole.

Dla każdego dziecka moment pójścia do szkoły jest przełomowy i może być trudny. Wchodzi ono w nowe środowisko, w nową grupę społeczną, są na nie nałożone nowe oczekiwania, nakazy i zakazy. Możemy jako rodzice ułatwić dziecku ten start, jeśli jesteśmy gotowi być uważni i być po stronie dziecka.

 

Poznaj temperament dziecka

Oczywiście dzieci są różne i różnie reagują na sytuacje stresowe (a pójście do szkoły wiąże się ze stresem!). Jeśli jesteśmy uważnymi obserwatorami naszego dziecka, to wiemy, w jakich okolicznościach jest mu trudno i wtedy możemy zadziałać. Jeśli nasze dziecko jest nieśmiałe, trudno nawiązuje znajomości i wolno się „rozkręca” w towarzystwie, możemy spróbować pobawić się w szkołę w czasie wakacji. Jeśli lubi wszystko wiedzieć zawczasu, dobrym pomysłem będzie wcześniejsza wycieczka do szkoły i poznanie jej rozkładu, sali, nauczycielki – da to poczucie bezpieczeństwa.

Jak ułatwić dziecku początek szkoły?

Najlepszym sposobem na ułatwienie dziecku przejścia z roli przedszkolaka do roli ucznia, jest empatyczne bycie obok niego. Aktywne słuchanie dziecka i wykreślenie ze swojego repertuaru mocno niewspierających słów typu: „Nie ma się czego bać”, „Nikt inny się nie boi”, „Mówię, zaraz wrócę, przestań się mazać”. Zamiast tego można powiedzieć: „Bycie w nowym miejscu bywa straszne!”, „Każdy czasami się boi, nawet dorośli, nawet ja!”, „Jeśli chcesz, możesz mi siedzieć na kolanach aż będziesz gotowy na dołączenie do grupy”. Zauważanie lęku dziecka, powiedzenie o nim głośno nie sprawi, że wychowamy „mazgaja”, ale da dziecku poczucie pewności w nas jako rodziców, bazę bezpieczeństwa.

Komunikacja z wychowawcą

Bardzo dużą rolę w adaptacji naszego zerówkowicza do pierwszej klasy gra wychowawca. Musimy być z nim szczerzy i ufać mu, że wie, jak przeprowadzić klasę przez te trudne momenty. Jednocześnie jako najlepsi eksperci od własnych dzieci, wiemy, kiedy pomysły wychowawcy nie trafiają do naszego dziecka i warto też o tym nauczycielowi powiedzieć.

Wartościowy czas w domu

Po dniu w szkole, nasze dziecko może być zmęczone, osowiałe lub odwrotnie – pełne energii, rozrabiające, nie chcące spełniać poleceń. Pamiętajmy, że spędziło właśnie parę godzin w sytuacji, gdy musiało brać pod uwagę potrzeby innych dzieci i polecenia pani. Może zwyczajnie już nie mieć zasobów, by słuchać nas. Dajmy mu przestrzeń na mówienie „nie” oraz proponujmy spokojne aktywności i rozmowę, by wróciło do równowagi. Już niedługo cały dzień w szkole nie będzie na nim robił takiego wielkiego wrażenia.

Źrodła:
L. J. Cohen, Nie strach się bać, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2015.
A. Stein, Dziecko z bliska idzie w świat, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2014.
http://www.bc.ore.edu.pl/Content/605/Trendy+1_2014_Jegier.pdf