22 października 2018

Jak dbać o więź między rodzeństwem? Trzy sprawdzone rady

Kiedy w domu pojawia się drugie dziecko naszemu dotychczasowemu jedynakowi może być trudno zaadoptować się do nowych warunków. Jak wesprzeć dziecko w okresie transformacji w brata lub siostrę? Co robić, a czego na pewno nie robić?

Czego się wystrzegać na samym początku?

Moment, gdy w domu pojawia się noworodek może być trudny dla wszystkich. Szczególnie trudny może być dla starszaka, któremu należy wtedy poświęcić dużo uwagi i czułości. Jednak nawet szczególna uważność na uczucia starszego dziecka, bycie empatycznym nie jest receptą na „idealne” zachowanie dziecka. Może pojawić się zazdrość, a nawet agresja w stosunku do najmłodszego członka rodziny. Co wtedy? Na pewno nie możemy reagować w emocjach – często mama, zalana poporodowymi hormonami, może powiedzieć coś, co będzie zupełnie niepomocne. Wystrzegać się należy oceniania dziecka („jesteś zazdrosny!” „jesteś niegrzeczny!”), bo takie oceny nic dziecku nie mówią, poza budowaniem dystansu między nim a rodzicami. Błędnym pomysłem są też kary – nie oznacza to, że mamy nie reagować na przemoc wobec malucha, ale powinniśmy zajrzeć głębiej i nazwać uczucia, które targają starszym dzieckiem. Ono jeszcze nie umie tego samo zrobić.
 
Również nie należy okłamywać dziecka. Może dostać prezent od rodziców z okazji zostania starszym bratem lub siostrą, ale nie należy kłamać, że to prezent od malucha. Również powstrzymujmy rodzinę, która – z najlepszymi intencjami! – pyta starszaka, czy kocha młodsze rodzeństwo lub czy lubi być starszym bratem/siostrą. Na samym początku dziecko tego jeszcze po prostu nie wie i stawia się go w sytuacji, gdzie szczera odpowiedź nie jest mile widziana.

Relacja między dziećmi – reaguj w ostateczności

Może być to dla nas jako rodziców trudne do przyjęcia, ale relacja między naszymi dziećmi zależy głównie od samych dzieci. My mamy głównie nie przeszkadzać, za to umożliwiać dzieciom budowanie relacji przez po prostu bycie ze sobą. Zamykanie noworodka w osobnym pokoju w lęku przed chorobami przynoszonymi przez starszaka jest złym pomysłem. Dzieci potrzebują fizycznego kontaktu – a my reagujemy tylko w ostateczności, gdy widzimy, że komuś może stać się realna krzywda.

Konflikty w rodzeństwie

Konflikty są nieodłączną częścią życia, a jak sobie z nimi radzić uczymy się w domu. Dzieci obserwując rodziców dochodzą do tego, w jaki sposób powinno się konflikty rozwiązywać. Dlatego, jeśli już musimy się w kłótnię włączyć, lepiej przyjąć rolę mediatora, który wysłucha obu stron (aktywne słuchanie zakłada parafrazy, np. „Ona zabrała mi auto!” „Jesteś zły, bo siostra zabrała Twoje auto”) i pomoże dzieciom dojść do porozumienia. Pomocne mogą być też pytania: „Co może zrobić brat/siostra być poczuł/a się lepiej?”, „Jak myślisz, jakie jest rozwiązanie tej sytuacji?” itp.
 
Najlepiej nie wchodzić w rolę sędziego, bo to zakłada, że ktoś miał rację, a ktoś zupełnie nie – a to nie służy budowaniu relacji (choć jest proste dla rodzica!). Lepiej próbować doprowadzić do konsensusu.

Rola rodzica w wychowaniu rodzeństwa

Wychowując dwójkę lub więcej dzieci, tak naprawdę musimy zaakceptować fakt, że nie będziemy nad wszystkim panować. Rolą rodzica jest bycie przykładem w codziennym życiu, niewchodzenie w relację między rodzeństwem bardziej niż jest to absolutnie konieczne i wspieranie dzieci w procesie nauki, jaką jest bycie w rodzeństwie.
 
 
Bibliografia:
N. Minge, K. Minge, Zgodne rodzeństwo. Jak wspierać dzieci w budowaniu trwałej więzi, Wydawnictwo Samo Sedno, Warszawa 2015.
M. Musiał, Dobra relacja. Skrzynka z narzędziami dla współczesnej rodziny, Wydawnictwo Mamania, Warszawa 2017.